Za sobą mam testy kilkunastu air fryerów od budżetowych modeli za kilkadziesiąt złotych, przez propozycje innych znanych producentów, aż po topowe konstrukcje Tefala, w tym Easy Fry Silence Vision EY5568 i Dual Easy Fry & Grill EY905D. Każdy z tych sprzętów był przeze mnie testowany nie jednorazowo i nie żeby napisać jakąś recenzję, przez cały okres testów dane urządzenie było jedynym i głównym sprzętem do gotowania obiadów w moim domu. Tak było też z air fryer Tefal Easy Fry Infrared EY8328, bo przez 14 dni, dzień w dzień, gotowałem w nim normalne obiady dla 3 osobowej rodziny – frytki, ziemniaczki, brokuł, tosty, pałki z kurczaka, kotlety, szaszłyki.
Spis treści
Uważam, że tylko takie podejście szybko weryfikuje rzeczy, których nie widać w jednodniowym teście. Jedną z nich odkryłem przy szaszłykach, w zasadzie przy każdym pieczeniu, ale przy szaszłykach powstaje największy kontrast. Robiąc szaszłyki kurczak potrzebuje więcej czasu niż warzywa i w większości air fryerów warzywa pieczone razem z mięsem wychodzą po prostu suche. W Tefal Easy Fry Infrared ta różnica była znacznie mniejsza. Ale zanim do tego dojdę, zacznę od testu, który stosuję przy każdym air fryerze. Prostego, ale nieomylnego.

Specyfikacja techniczna Tefal Easy Fry Infrared
Tefal Easy Fry Infrared EY8328 to 7-litrowa frytkownica beztłuszczowa z technologią InfraHeat™, czyli podwójnym systemem grzewczym: promiennikiem podczerwieni na górze i klasyczną grzałką konwekcyjną na dole. To właśnie to połączenie odróżnia ją od innych air fryerów i przekłada się na wyniki, które opisuję w dalszej części recenzji.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Moc | 2000-2200 W |
| Pojemność | 7 l (dla 6-8 osób) |
| Temperatura pracy | 70-200°C (ręcznie), 230°C wyłącznie w trybie Crispy Finish |
| Programy | 8 automatycznych + Crispy Finish |
| Tryby pracy | Air Fryer, Roast, Grill, Reheat, Toast, Bake, Dehydrate |
| Okienko | Tak, podświetlane LED, kąt od góry |
| Czyszczenie | Koszyk i ruszt zmywarkoodporne |
| Aplikacja | My Tefal (przepisy, planowanie posiłków) |
| Wymiary | 37,6 × 38,1 × 37,6 cm |
| Waga | ~7,2 kg |
Warto zwrócić uwagę na jeden szczegół, który łatwo przeoczyć w materiałach producenta: 230°C nie jest dostępne ręcznie. Ta temperatura uruchamia się automatycznie wyłącznie w ostatnich 2 minutach pieczenia, gdy aktywujesz funkcję Crispy Finish. W normalnym trybie pracy zakres to 70-200°C.
Warto tutaj chwilę wspomnieć o Crispy Finish, bo to funkcja, która automatycznie dodaje na końcu cyklu 2 minuty pieczenia w temperaturze 230°C – serwując bezpośrednim uderzeniem podczerwieni, żeby skórka wyszła maksymalnie chrupiąca.
Ważna praktyczna uwaga: jeśli ustawiasz czas pieczenia np. na 15 minut i włączasz Crispy Finish, urządzenie doliczy te 2 minuty i łączny czas wyniesie 17 minut. Warto to uwzględnić planując posiłek. To inne podejście niż w poprzednich air fryerach Tefal, gdzie funkcja odpowiedzialna za chrupkość działała przez cały czas pieczenia, zwiększając obroty wentylatora, bez doliczania czasu i bez wyższej temperatury. Tu efekt chrupkości uzyskiwany jest inaczej: krótkim, intensywnym impulsem ciepła na samym końcu.


Wygląd i jakość wykonania Tefal Easy Fry Infrared EY8328
Po wyjęciu z pudełka widać solidną obudowę w stonowanej, ciemnoszarej kolorystyce o owalnych, zaokrąglonych kształtach. Całość sprawia wrażenie przemyślanego, stylowego urządzenia – nie krzykliwego, ale takiego, które dobrze wygląda na blacie. Materiały i spasowanie elementów nie budzą zastrzeżeń, urządzenie nie sprawia wrażenia taniego plastiku.
Duży plus należy się szufladzie, pracuje delikatnie i płynnie. W poprzednich modelach Tefala zdarzało się, że wyjęcie lub włożenie kosza wymagało trochę siły. Tu tego problemu nie ma. Tefal zadbał też o szczegół, który w poprzednich modelach bywał źródłem frustracji wielu użytkowników – na spodzie urządzenia zamontowano silikonowe dystanse, dzięki którym szuflada nie rysuje ani siebie, ani spodu frytownicy podczas wysuwania. Drobnostka, ale widać, że ktoś wyciągnął wnioski z poprzednich generacji.



Warto też zwrócić uwagę na ruszt kosza – jest wyjmowany i ma mniejsze otwory niż kratki grillowe stosowane w innych modelach Tefal. W praktyce oznacza to, że frytki ani mniejsze kawałki potraw nie przepadają poniżej podczas pieczenia. Niby drobnostka, ale kto choć raz mył komorę po frytkach, które przefrunęły przez kratkę grillową, ten doceni tę zmianę.


Okienko z podświetleniem LED to jeden z bardziej przemyślanych elementów. Zamontowane pod kątem od góry daje naprawdę dobry podgląd wnętrza podczas pieczenia. W praktyce okazuje się faktycznie użyteczne, a nie tylko efektowne, bo nie trzeba przerywać cyklu, żeby sprawdzić stan potrawy.

Panel dotykowy jest uproszczony względem wielu konkurentów, zamiast dedykowanych ikon dań (kurczak, frytki, ryba) znajdziemy tu tryby pracy: Air Fryer, Roast, Grill, Reheat, Toast, Bake i Dehydrate. Każdy tryb ma wstępnie zdefiniowany czas i temperaturę, ale oba parametry można swobodnie dostosować do własnych potrzeb. To podejście bardziej elastyczne, choć wymaga chwili oswojenia się z tym, który tryb najlepiej nadaje się do danego dania.

Osobny plus należy się dźwiękom systemowym. W poprzednich modelach sygnały – włączenia, zmiany trybu czy zakończenia pieczenia – potrafiły być naprawdę głośne i nieprzyjemne. W Easy Fry Infrared są subtelne: słyszalne, ale nie przesadzone. To subiektywne odczucie, ale po codziennym użytkowaniu robi naprawdę dużą różnicę, szczególnie gdy pieczesz obiad, a w tle toczy się normalne życie domowe.
Gabaryty to miłe zaskoczenie. Jak na 7-litrową frytownicę urządzenie jest naprawdę kompaktowe – jego wymiary są zbliżone do Tefal Easy Fry Silence Vision XL EY5568, który ma pojemność zaledwie 5 litrów. Na blacie zajmuje więc zaskakująco mało miejsca jak na swoje możliwości.
Jedyna wada, którą odczuwam na co dzień, to brak odpinanej rączki kosza. Ktoś, kto korzystał wcześniej z modeli wyposażonych w to rozwiązanie, od razu to zauważy. Mycie jest mniej wygodne zarówno w zmywarce jak i ręcznie, bo rączkę trzeba trzymać w rękach bez możliwości odczepienia uchwytu i umycia samej misy osobno.

Technologia InfraHeat™ – jak to działa?
Sercem Tefal Easy Fry Infrared EY8328 jest podwójny system grzewczy. Na górze znajduje się promiennik podczerwieni, który działa jak mini grill – uderza bezpośrednią falą ciepła w powierzchnię potrawy. Na dole pracuje klasyczna grzałka konwekcyjna. Oba elementy działają równocześnie.
Efekt jest taki, że powierzchnia potrawy bardzo szybko się ścina i „zapieczętowuje”, zatrzymując naturalne soki wewnątrz. Klasyczny air fryer opieka potrawę stopniowo gorącym powietrzem z zewnątrz – tu mamy coś bliższego technicznemu grillowaniu, tyle że w zamkniętej komorze.
Producent zapewnia, że nagrzewanie jest 4-krotnie szybsze niż w standardowych modelach i to potwierdzam w praktyce. Rozgrzewanie wstępne po prostu nie jest potrzebne: wkładasz potrawę i zaczynasz pieczenie od razu, właśnie dzięki temu, że promiennik podczerwieni osiąga roboczą temperaturę niemal natychmiast po włączeniu.

Testy w kuchni, czyli co upiekłem w Tefal Easy Fry Infrared?
Przez 14 dni Tefal Easy Fry Infrared EY8328 był jedynym urządzeniem do pieczenia w mojej kuchni. Żadnych skrótów, żadnych testów na pokaz, czyli normalne obiady, codzienne pieczenie, różne produkty, często wrzucone spontanicznie, żeby sprawdzić co wyjdzie. Poniżej znajdziesz wyniki konkretnych prób, które przeprowadziłem w tym czasie.

Test parówkowy – mój papierek lakmusowy
Przy każdym air fryerze wkładam parówki i sprawdzam jeden konkretny efekt: czy wyschną na wiór, czy zachowają soczystość. Po kilkunastu testowanych urządzeniach wiedziałem, że parówki z air fryera są zawsze trochę przesuszone w środku i bardziej przypominają gumowy kabanos niż parówkę…
Tefal Easy Fry Infrared zaskoczył mnie po raz pierwszy. Parówki błyskawicznie ścięły się z zewnątrz, tworząc rumianą, lekko chrupiącą skórkę. W środku jednak czekało mnie największe zaskoczenie, bo były jak gotowane na wodzie. Wilgotne, soczyste, nie wysuszone! Czegoś takiego nie widziałem w żadnym poprzednim modelu Tefal, ani u konkurencji.

Ziemniaki i brokuł – test wydajności i zużycia energii
Kilogram surowych ziemniaków pokrojonych w łódki plus jeden brokuł – gotowe po 23 minutach (wliczając nagrzewanie, bo była to pierwsza potrawa, więc standardowo nagrzałem 2 3 minuty). Zużycie energii: 0,479 kWh. Ziemniaczki wyszły z rumianą skórką i miękkim, wilgotnym środkiem. Brokuł, w środku jak ugotowany, z zewnątrz chrupiący – nie spalony, nie rozgotowany. Rewelacja.


Frytki w Tefal Easy Fry Infrared EY8328
750 gramów mrożonych frytek karbowanych gotowe w 10 minut. Wyszły równomierne, chrupiące, bez dodatkowego tłuszczu. Crispy Finish na ostatnie 2 minuty robi wyraźną różnicę – chrupkość jest znacznie wyższa niż bez tej funkcji. Jak na mrożone frytki prosto z torby, to rezultat bardzo dobry.
Tosty – chleb tostowy, masło, szynka, ser
Klasyczny zestaw: chleb tostowy posmarowany masłem, szynka, ser i drugi kawałek chleba na wierzch. Całość piekłem w trybie Toast przez 2 minuty, a następnie 2 minuty z Crispy Finish. Ser ładnie się roztopił, chleb wyszedł fajnie chrupiący, ale co ważne, nie przesuszony. Szynka na brzegach lekko zarumieniona. Tryb Toast sprawdził się tu bez żadnych zastrzeżeń i szczerze kanapka wyszła lepiej niż z tostera, bo nie była zgnieciona.

Pałki z kurczaka, kotlety i szaszłyki – soczystość bez kompromisów
Pałki z kurczaka wyszły soczyste w środku, ze skórką rumianą i lekko chrupiącą, efekt zbliżony do pieczenia w piekarniku w naczyniu żaroodpornym, ale szybszy i bez potrzeby rozgrzewania.
Kotlety z kurczaka to jeden z większych zaskoczeń podczas 14 dni testów. Wystarczyło kilka psiknięć oleju w sprayu i wyszły praktycznie jak ze smażenia, nie przesuszone, z ładnie zarumienioną skórką. Bez pół litra oleju, bez zapachu smażenia w całym domu.
Szaszłyki potwierdziły to, co zauważam przy robieniu innych ptraw: mięso soczyste, równomiernie upieczone z każdej strony. Ale największa różnica w porównaniu z innymi air fryerami widoczna jest przy warzywach.
W większości urządzeń warzywa pieczone razem z mięsem wychodzą suche, bo mięso potrzebuje więcej czasu, a warzywa po prostu przepiekają się i tracą wilgoć. Tu warzywa na szaszłykach wyszły dobrze: nie wysuszone, z lekko chrupiącą skórką i wilgotnym środkiem. To zasługa technologii podczerwieni, która szybko ścina powierzchnię i zatrzymuje soki wewnątrz niezależnie od tego, co akurat jest w koszu.
Kopytka w air fryerze – największe zaskoczenie testu
Pewnego wieczoru wróciłem zmęczony z pracy, a w lodówce czekały tylko kopytka z Biedronki. Wrzuciłem je do frytkownicy bardziej z ciekawości niż z przekonania o niesamowitym obiedzie, ustawiłem 8 minut, włączyłem Crispy Finish i poszedłem wziąć prysznic. Wróciłem do gotowego, domowego obiadu.

Kopytka wyszły równomiernie przypieczone z każdej strony, chrupiące na zewnątrz i miękkie w środku, bez stania nad patelnią, bez mieszania, bez masła czy smalcu. Potrawa, którą kojarzymy głównie z podsmażaniem na patelni, wyszła świetnie bez żadnej interwencji. W innych air fryerach efekt był znacznie gorszy – nierównomierne przypieczenie, przesuszone boki, surowe miejsca w środku. Tu, nic z tych rzeczy.
Chyba właśnie to był moment, w którym do końca uwierzyłem, że technologia podczerwieni naprawdę zmienia zasady gry, zmienia je Tefal Easy Fry Infrared EY8328.
Ciasto w air fryerze – uwaga na wentylator
Tu pojawia się jedyna poważna uwaga. Mocny wentylator może podnosić ciasto do góry, a przy lżejszych konsystencjach – wciągnąć je w górę komory. Da się upiec ciasto, ale wymaga ostrożności przy wyborze przepisu i konsystencji. Co ciekawe: ciasto szybko się ścina z zewnątrz i pozostaje wilgotne w środku, efekt identyczny jak przy mięsach, będący specyfiką technologii podczerwieni.
Gdyby producent dodał możliwość regulacji siły nawiewu, problem z fruwającym ciastem zniknąłby przy lżejszych wypiekach. Wystarczyłby nawet prosty wybór między kilkoma poziomami – mocny do frytek i mięsa, delikatniejszy do ciast i wypieków. To funkcja, która w połączeniu z technologią podczerwieni zrobiłaby z Easy Fry Infrared EY8328 naprawdę kompletne urządzenie. Na razie zostaje ona na liście życzeń.
Poziom hałasu Tefal Easy Fry Infrared EY8328 – ciszy jeszcze nie testowałem
To kolejna dziedzina, w której Tefal Easy Fry Infrared zaskakuje pozytywnie. Zmierzona głośność z odległości 30 cm to 51,7 dBA, czyli mniej więcej poziom cichej rozmowy lub spokojnego biura.

Dla porównania: Tefal Easy Fry Silence Vision XL EY5568, który był do tej pory najcichszym air fryerem w moich testach, generuje w trybie standardowym ok. 51 dBA, a w trybie Extra Crisp nawet 57 dBA. Easy Fry Infrared jest więc cichszy niż model do tej pory najcichszy na rynku i to przy pojemności większej o 2 litry. Imponujące.
Po 14 dniach codziennego pieczenia jedno jest pewne: Tefal Easy Fry Infrared EY8328 radzi sobie świetnie z praktycznie każdym rodzajem potrawy. Mięso wychodzi soczyste, warzywa nie wysychają, frytki są chrupiące, a kopytka potrafią zaskoczyć nawet doświadczonego testera-kucharza. Jedyne zastrzeżenie to lżejsze ciasta, ale to raczej wskazówka niż dyskwalifikacja. Technologia podczerwieni nie jest tu marketingowym hasłem, czuć ją w każdym daniu.

Tefal Easy Fry Infrared vs konkurencja – jak wypada na tle innych air fryerów?
Na rynku air fryerów nie brakuje propozycji od budżetowych modeli za mniej niż 200 złotych, przez średnią półkę, aż po konstrukcje z górnej części cennika. Testowałem kilkanaście urządzeń różnych marek i mogę powiedzieć jedno: żaden z nich nie oferował tego, co Tefal Easy Fry Infrared EY8328 – czyli technologii podczerwieni, która realnie przekłada się na jakość przygotowywanych potraw. To nie jest parametr, który robi różnicę tylko w tabelce specyfikacji. Czuć go w każdym daniu użytkowania.
| Tefal EY8328 | Tefal EY5568 | Philips 5000 Series | Ninja AF400EU | |
|---|---|---|---|---|
| Pojemność | 7 l | 5 l | 6,2 l | 9,5 l (2×) |
| Technologia | InfraHeat™ (podczerwień) | Konwekcja | Rapid Air | Konwekcja |
| Hałas | 51,7 dB | ~51 dB (standard) | ~55 dB | ~55 dB |
| Okienko LED | Tak | Tak | Nie | Nie |
| Odpinaną rączka kosza | Nie | Tak | Tak | Tak |
| Podgrzewanie wstępne | Nie potrzeba | Opcjonalne | Tak | Tak |
| Orientacyjna cena (PL) | ~800 zł | ~600 zł | ~700 zł | ~900 zł |
Głównym wyróżnikiem Tefal Easy Fry Infrared EY8328 jest technologia podczerwieni – żaden z wymienionych konkurentów jej nie oferuje. Efekt w postaci wilgotnego wnętrza przy chrupiącej skórce jest realny i mierzalny, nie tylko marketingowy. Cenowo plasuje się w górnej półce rynku, ale poniżej dwukomorowych Ninja, które z kolei oferują inne zalety (dwie komory, niezależne pieczenie).

Zalety i wady Tefal Easy Fry Infrared EY8328
Każde urządzenie ma swoje mocne strony i ograniczenia i Tefal Easy Fry Infrared nie jest wyjątkiem. Po 14 dniach codziennego używania mam wyrobione zdanie na jego temat. Poniżej znajdziesz listę tego, co naprawdę robi wrażenie, i tego, czego mi brakuje.
Zalety
- Unikalna technologia InfraHeat™ – realne efekty, nie tylko marketing. Podczerwień faktycznie zmienia sposób pieczenia – potrawy szybko się ścinają z zewnątrz i pozostają wilgotne w środku. Czuć to w każdym daniu.
- Soczystość potraw niespotykana w klasycznych air fryerach. Parówki wilgotne jak gotowane na wodzie, kotlety jak ze smażenia, warzywa na szaszłykach nie wysuszone – to nie przypadek, to technologia.
- Bardzo cichy jak na swoją klasę (51,7 dB). Cichszy niż Tefal Easy Fry Silence Vision XL EY5568, który był do tej pory najcichszym modelem w moich testach i to przy pojemności większej o 2 litry.
- Kompaktowy jak na pojemność 7 l. Gabarytami zbliżony do 5-litrowych modeli na blacie zajmuje zaskakująco mało miejsca.
- Okienko LED z dobrym kątem podglądu. Zamontowane pod kątem od góry daje naprawdę dobry widok wnętrza bez przerywania pieczenia.
- Brak potrzeby rozgrzewania. Wkładasz potrawę i zaczynasz pieczenie od razu – oszczędność czasu przy każdym użyciu.
- Koszyk i ruszt zmywarkoodporne. Codzienne mycie bez stresu.
- Niskie zużycie energii. 0,479 kWh za 23 minuty pieczenia kilograma surowych ziemniaków i brokułu to naprawdę dobry wynik.
- Płynna, delikatna szuflada. W poprzednich modelach wysuwanie i wsuwanie kosza bywało uciążliwe. Tu pracuje miękko i bezproblemowo przy każdym użyciu.
- Silikonowe dystanse na spodzie szuflady. Drobny, ale przemyślany detal – szuflada nie rysuje ani siebie, ani spodu urządzenia. Widać, że Tefal wyciągnął wnioski z poprzednich generacji.
- Subtelne dźwięki systemowe. Sygnały włączenia, zmiany trybu i zakończenia pieczenia są słyszalne, ale nie irytujące. W poprzednich modelach potrafiły być naprawdę głośne – tu to przemyślano.
- Aplikacja My Tefal. Setki przepisów krok po kroku, lista zakupów i planowanie posiłków – przydatny dodatek, szczególnie na początku przygody z urządzeniem.
Wady
- Brak odpinanej rączki kosza. Ktoś, kto korzystał z modeli wyposażonych w to rozwiązanie, od razu to odczuje. Mycie jest mniej wygodne, kosz trzeba trzymać w rękach bez możliwości odczepienia uchwytu.
- Mocny wentylator utrudnia pieczenie lżejszych ciast. Przy lżejszych konsystencjach ciasto może fruwać lub zostać wciągnięte w górę komory. Da się upiec, ale wymaga ostrożności.
- Brak regulacji siły nawiewu. Opcja, która rozwiązałaby problem z wypiekami i zrobiłaby z Tefal Easy Fry Infrared naprawdę kompletne urządzenie. Na razie zostaje na liście życzeń.
Zawartość zestawu
Ocena: 10/10
Jakość wykonania
Ocena: 10/10
Przydatność i użytkowanie
Ocena: 10/10
Funkcjonalność
Ocena: 10/10
Stosunek jakości do ceny
Ocena: 9/10
Moja ocena
Stosunek jakości do ceny 9/10 bo ~800 zł to realny wydatek, który nie każdemu jest łatwo uzasadnić, nawet jeśli urządzenie w pełni na tę cenę zasługuje. Reszta bez kompromisów.
Podsumowanie, czy warto kupić Tefal Easy Fry Infrared EY8328?
Frytkownica beztłuszczowa Tefal Easy Fry Infrared EY8328 to pierwsze urządzenie spośród kilkunastu testowanych przeze mnie air fryerów, które naprawdę zmieniło moje oczekiwania wobec tej kategorii sprzętu. Technologia podczerwieni nie jest tu chwytliwą nazwą bez pokrycia – daje konkretny, odczuwalny efekt: potrawy szybko się zapiekają z zewnątrz i pozostają wilgotne w środku. Parówki soczyste jak gotowane, kotlety jak ze smażenia, frytki chrupiące bez kompromisów, a kopytka, które zaskoczyły mnie najbardziej – idealne bez żadnej interwencji.

Do tego dochodzi zaskakująca cisza pracy, kompaktowe gabaryty jak na 7-litrowy model i przemyślane detale, które widać przy codziennym użytkowaniu. Jeśli zależy Ci na jakości wyników, niskim hałasie i nie chcesz kompromisów w soczystości potraw, to Tefal Easy Fry Infrared jest właśnie dla Ciebie.
Czego mi brakuje? Odpinanej rączki kosza i regulacji siły nawiewu, która rozwiązałaby problem z lżejszymi wypiekami. Ciekawi mnie też, jak z czasem zachowa się grzałka podczerwona po zabrudzeniu, ale to pytanie na kolejny długoterminowy test.
Tefal oferuje do tego modelu dodatkowe akcesoria, które jeszcze bardziej rozszerzają jego możliwości, dlatego warto sprawdzić przy zakupie. Aktualną cenę i dostępność Tefal Easy Fry Infrared EY8328 znajdziesz na oficjalnej stronie Tefal – na dzień pisania tej recenzji frytkownica kosztuje 739,00 zł i moim zdaniem jest warta swojej ceny.
Jeśli zastanawiasz się, jak Tefal Easy Fry Infrared wypada na tle poprzedniego faworyta – sprawdź moją recenzję Tefal Easy Fry Silence Vision EY5568, który do tej pory był najcichszą frytkownicą beztłuszczową na rynku. A jeśli dopiero szukasz najlepszego air fryera dla siebie, zajrzyj do mojego rankingu TOP 10 frytkownic beztłuszczowych – zebrałem tam najchętniej wybierane modele z porównaniem funkcji, pojemności i cen.

Najczęściej zadawane pytania o Tefal Easy Fry Infrared EY8328
Zebrałem pytania, które najczęściej pojawiają się przy wyborze air fryera z technologią podczerwieni. Odpowiedzi bazują na moich własnych pomiarach i 14 dniach codziennego pieczenia.
Czy Tefal Easy Fry Infrared EY8328 wymaga rozgrzewania?
Nie. Dzięki technologii InfraHeat promiennik podczerwieni osiąga roboczą temperaturę niemal natychmiast po włączeniu. Wkładasz potrawę i zaczynasz pieczenie od razu – bez czekania.
Ile zużywa prądu Tefal Easy Fry Infrared EY8328?
Zmierzyłem to w praktyce: kilogram surowych ziemniaków i jeden brokuł upieczone w 23 minuty (wliczając nagrzewanie 3 min) zużyły 0,479 kWh. To bardzo dobry wynik jak na urządzenie o pojemności 7 litrów.
Czy Tefal Easy Fry Infrared EY8328 jest cichy?
Tak – i to jeden z jego największych atutów. Zmierzony poziom hałasu z odległości 30 cm wynosi 51,7 dBA, co odpowiada mniej więcej poziomowi cichej rozmowy. Co więcej, EY8328 jest cichszy nawet od Tefal Easy Fry Silence Vision XL EY5568, który był do tej pory najcichszym air fryerem w moich testach.
Czym Tefal Easy Fry Infrared EY8328 różni się od zwykłego air fryera?
Standardowy air fryer piecze wyłącznie gorącym powietrzem krążącym wokół potrawy. EY8328 dodatkowo wyposażony jest w promiennik podczerwieni zamontowany na górze komory, który uderza bezpośrednią falą ciepła w powierzchnię jedzenia. Efekt jest wyraźnie odczuwalny – potrawy szybciej się zapieczętowują z zewnątrz i pozostają wilgotne w środku. To różnica, którą czuć w każdym daniu.
Dla ilu osób wystarcza pojemność 7 litrów?
To zależy od potrawy. Przy frytkach komfortowo przygotujesz porcję dla 4-5 osób. Przy mięsie – całym kurczaku do 1,5 kg czy pałkach – spokojnie dla 6-8 osób. Jak na pojemność 7 litrów urządzenie jest przy tym zaskakująco kompaktowe – gabarytami zbliżone do 5-litrowych modeli.
Co to jest funkcja Crispy Finish w Tefal EY8328?
To funkcja, która automatycznie dodaje na końcu cyklu 2 minuty pieczenia w temperaturze 230°C – bezpośrednim uderzeniem podczerwieni, żeby skórka wyszła maksymalnie chrupiąca. Ważna praktyczna uwaga: te 2 minuty są doliczane do ustawionego czasu pieczenia. Jeśli ustawisz 15 minut i włączysz Crispy Finish, łączny czas wyniesie 17 minut – warto to uwzględnić planując posiłek.
Recenzja powstała we współpracy z marką Tefal. Dane techniczne zestawiono z dokumentacją producenta, natomiast wszystkie pomiary, testy praktyczne i opinie zostały wykonane niezależnie przez autora.
Dziękuję, że przeczytałeś/aś mój wpis do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w mediach społecznościowych.















